*** [mój Tata...]

Głosów: 9

mój Tata zawiesił swój świat na niebieskiej lince
okręcił go kilka razy wokół rury

patrzył prosto w oczy licznikowi od gazu

jego świat skończył się w piwnicy naszego domu

podobno przychodzimy na świat ze skasowanym biletem powrotnym

mój Tata

sam sobie go skasował

w letni poranek

rosa nie zdążyła jeszcze wyparować

gdy odchodził ze swego ciała

ono leży teraz w ziemi

nie umiem pozbyć się tego smaku
ziemi
wymieszanej ze smakiem moich łez

Komentarze

Radosław Łucarz 18 paź 2012, 00:46

Wiersz piękny. Osobiście trochę poprawiłbym go stylistycznie (pomny nauk Innych Przemadrzałych Poetów), ale pieprzyc to, w poezji nie ma chwytow niedozwolonych. Jeśli opiera sie na faktach- szczerze wpółczuję. Patrzył prosto w oczy licznikowi od gazu- rozpierdala mnie to zimne, reporterskie stwierdzenie. Kocham taka poezje. Wrzuć jeszcze jakies swoje teksty, chetnie poczytałbym. Pozdrawiam.

Alfred Bałkin 18 paź 2012, 13:39

Dzięki za komentarz. Składnię poprawiłem, teraz przynajmniej ma jakiś rytm.

Artur "Arturro" Filipczuk 12 lis 2012, 11:51

przy takich kawałkach robię się za bardzo empatyczny, dosadne

ferdynand 20 gru 2012, 00:17

Mocne